Antoni Słonimski wspominał, jak w pewnym dworze na Wołyniu natknął się na rezydenta, który 37 lat wcześniej spóźnił się na pociąg i już został. Ten się dopiero zasiedział. Pielęgniarki w kancelarii premiera zasiedziały się dopiero tydzień, a planują pobyt do 15 sierpnia. Widać liczą na nowy cud nad Wisłą - pisze w DZIENNIKU Maciej Rybiński.